wtorek

tajemnicze zaproszenie na sylwestrowe gaworzenie

*

Żegnamy stare i witamy nowe. 
Ale nowe nie zawsze oznacza fajne, ciekawe i upragnione. 
Osobiście lubię mieć wszytko zaplanowane i wiedzieć na co mogę się przygotować. 

Nie wiem co czeka mnie i moją rodzinę w Nowym Roku. 
Ta niewiedza jest przerażająca i z niepokojem oczekuje nadejścia 2014roku. 



Mam parę postanowień noworocznych, a nawet parę razem z mężem ustalonych, więc zapowiada się ciekawie i zabawnie. 
Czeka mnie sporo pracy, odnośnie bloga, jak i życia w miejscu w którym mieszkam. Troszkę się poudzielam społecznie. Zapomniałam już o swoich pasjach i zamiłowaniach, wiec i to poodświeżam. 
Ale najważniejsze, że będę się starała być lepszą mamą dla moich urwisków. 
Chcę ćwiczyć swoja cierpliwość i być bardziej konsekwentna.
Czy to wszytko się spełni? Tego nie wiem, ale mogę mieć nadzieję i na to pytanie odpowiem za rok. 

Już nie od dziś wiem o paru wydarzeniach w nadchodzącym roku na które czekam z niecierpliwością. Do nich odliczam dni, godziny i sekundy. 
11 Stycznia są pierwsze urodzinki mojej kochanej Bułeczki, a 25 spotkanie blogujących mam w Poznaniu. 
W styczniu czeka mnie wiele owocnych spotkań, i wiele nowych znajomości. 
W każdym miesiącu zapowiada się coś ekscytującego. Coś na co z niecierpliwością czekam. 

Odnośnie dnia dzisiejszego.
Wszyscy pytają, jak spędzacie Sylwestra? Gdzie idziecie?
A no już wam mówię. 


Zostaliśmy zaproszeni na kawowo-mleczną salę parkietem wykładaną. 
Atrakcję dnia:
-Sprzątanie po dzieciach, większe lub mniejsze, w zależności od ich nastroju.
-Samodzielne przyrządzenie kateringu na owy dzień. Do wyboru kanapki, makaron carbobnara, a jeżeli mama się zlituje to i fryty się pojawią, popcorn maślany i parę grzanek pomidorowo bazyliowych.
-Na ogromny, najlepszej jakości 15calowy ekranie, bez możliwości HD, zostanie puszczony seans " Gry o tron". 
-Latanie, szalenie i wrzeszczenie co nie miara, wraz z dziećmi
-A dodatkową atrakcja będzie konkurs:

!!!KONKURS!!!
Kto wytrwa do godziny 0:00`?
*Bez drzemki!
*Bez zmrużenia oka

Na zwycięzce czeka pokaz rewelacyjnie napieprzających sztucznych ogni, które z pewnością obudzą twoje dzieci, sąsiada dzieci i wszystkie inne dzieci w okolicy. A do tego jedyna w swoim rodzaju możliwość szukania psa po całym podwórku, bo zlękniony pomyśli, że nastał koniec świata!. 

No konkurs brzmi fajnie. I jak tu się nie skusić? Aż chyba wezmę udział, dla takich nagród warto. 
Do zaproszenia został dołączony szampan, czeka nas upojna noc. 

Zrobiłam również przegląd w postach i przedstawie wam najchętniej czytane wpisy. 

Okropny wpis o jeszcze gorszej tematyce, ale kto jeszcze nie widział to zapraszam. Warto wiedzieć co się na tym świecie wyprawia.
Parę słów o nas i o naszym życiu. Taki delikatny wstęp do tego, o czym jest blog. 
Bardzo mnie to zaskoczyło i jest mi też niezmiernie miło. Wpis jest o tym co dawać a czego nie, dzieciaczkom podczas świąt.
Obowiązkowy gadżet porządnej Pani Domu! 
O spotkaniu Panny mi, Potwory wózkowej i Mamy po raz trzeci.

Dziękuje wam za to, że jesteście. Inspirujecie mnie, napędzacie i uszczęśliwiacie.
Dziękuję za to, że czytacie. 

Biorę się za przepisywanie z kuchennego kalendarza przepisów, do swojego przepiśnika i idę pozbierać męża i Kacperra. Oni konkurs już przegrali ;)
 
Parę zdjęć z dzisiejszej imprezy Sylwestrowej już wam pokażę! 










Udanej imprezy!!Niech was głowa jutro nie boli!!