niedziela

Pozytywna pedofilia...

*
Siedzę sobie z mężem wieczorkiem przed internetem.
Już po wieczornych wiadomościach, a w nich? Jak co dzień, ze dwa morderstwa, z jedno usiłowanie, ucieczka dzieciaczka od rodziny. Porządek wiadomości dziennych zachowany.
I już nie zamierzam pisać o potwornych matkach mordujących swoje dzieci. Nie! O tym już nie! Ten temat już wiele/wielu poruszało. Tego mam już dość. Chciałabym tylko obejrzeć wiadomości bez łez w oczach.

Powracając do męża i internetu.
Siedzimy sobie tak beztrosko, czekamy na film. Ja zajęta czymś innym, mąż czymś innym.
Naglę spoglądam na to co mój luby ogląda.
Na ekranie facet w rozmiarach 2x2. Mięśniak z bułą na bule. Pomyślałam:
-Boże, znowu jakieś MMA, czy inne walenie po mordzie. Co taki mięśniak może mieć innego do powiedzenia?!

Tu z ręką na sercu chcę serdecznie za moje myśli przeprosić. Ten owy mięśniak uświadomił mi coś czego nie wiedziałam. Uświadomił mi coś, za co z chęcią zamorduję.
Po obejrzeniu jego wypowiedzi, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. 
Szok? Strach? Przerażenie z ogromną wściekłością.
A już na pewno uświadomił mi, że moja tolerancyjność zaczyna wygasać!!

Żeby zrozumieć o co chodzi, proponuję to obejrzeć.

Pierwsze o czym pomyślałam jak to zobaczyłam? 
Boże na bloga dodaje zdjęcia swoich dzieci. Jak każda z blogujących Mam. I jakiś "pozytywny" pedofil nie krzywdząc moich dzieci, może z tymi zdjęciami zrobić co chce, lub to na co mu fantazja pozwoli. 

Ten "człowiek" prowadzi swojego bloga i można tam spotkać takie wypowiedzi jak:
- „No i że odkryłem i powiedziałem wprost: jestem pedofilem i transgenderem. Jestem. I spoko, żyje mi się z tym całkiem fajnie. I nie obchodzi mnie to, komu się to podoba lub kto uważa to za wymysł i moją kreację na pokaz”.
-"Nie mam potrzeby ukrywania czegokolwiek. Ani tego, że jestem biedna, ani że przytyłam, ani niczego innego. Że jestem trans (choć nie do końca jest to trafne określenie – dla uproszczenia jednak używam go), że jestem pedofilem (choć Tadeusz upomina mnie, że powinnam mówić, że efebofilem- odnosi się do seksualnej preferencji dorosłych do kontaktów z osobami w późnym okresie dojrzewania w wieku około 15-19 lat, w odróżnieniu od hebefilii i pedofilii[1].Pierwotnie tym terminem określano skłonności dojrzałych, homoseksualnych mężczyzn do młodzieńców.), że nie mam penisa (są ludzie, którzy nadal w to nie wierzą) i tak dalej. Nie zgadzam się na zakaz mówienia o pozytywnej pedofilii. Nie zgadzam się na ograniczanie wolności słowa" 

Dla przypomnienia jest to wykładowca. Czyli niby mądry człowiek!!!??
Czy w wiadomościach coś o danym zjawisku powiedzieli? NIEEEE!!
Dla czego na tak ważny temat, Polska milczy!! Jak można użyć słowa pozytywna pedofilia?!
Co to k**** jest?!
Jak on to tłumaczy i jeszcze parę innych wypowiedzi:
- "Jestem pozytywnym pedofilem, który nie gwałci dzieci, nie wykorzystuje ich seksualnie, powstrzymuje się od gromadzenia nielegalnej pornografii i ma odwagę publicznie o tym pisać."
- "Stworzyłem tę stronę, aby uświadomić społeczeństwu, że nie wszyscy pedofile są groźni dla dzieci, jak morderca Marc Dutroux czy porywacze dziewczynki Madeleine. Media jednostronnie przekazują informację nt. pedofilii generalizując zjawisko i szerząc falę nieuzasadnionej histerii i nienawiści. Robią to, aby zarobić pieniądze na twoim strachu i świętym oburzeniu"
-''Moja strona zawiera informacje o uczciwej miłości dorosłych do cudzych dzieci oraz przełamuje mity na temat dziecięcej seksualności. Stworzyłam ją dla osób dorosłych''

-''Pierwsze moje odkrycie w sieci to mnóstwo przepięknych zdjęć chłopców (nie mające nic wspólnego z pornografią), takich których widywałem czasami na ulicy, ale nie śmiałem na nich zatrzymać dłużej wzroku bo się wstydziłem. Teraz mogłem do woli patrzeć na ich twarze, podziwiać ich urodę. Zdjęcia te były na stronach prowadzonych przez ludzi, którzy zwali się boyloverami. Przyszedł więc czas, aby dowiedzieć się kto to taki. Okazało się, że praktycznie wszystkie cechy były takie same jak moje. Pierwsze wrażenie - a więc nie jestem sam, tak samo zachowują się, tak samo czują inni ludzie na tym świecie. To było wielkie odkrycie, to był przełom, ponieważ wcześniej myślałem że nie ma innych takich jak ja.''
-''Mam 28 lat, na imię Paweł, jestem zwykłym człowiekiem, tak jak każdy mający swoje dobre i złe cechy. Kawaler, nie mam nic przeciwko kobietom i kto wie, może kiedyś mój stan kawalerski ulegnie zmianie. Najlepszy kontakt emocjonalny mam z chłopcami w wieku 6-16 lat.''

Powiem wam szczerze, że widzę to tak. 
Zaproś do bombonierki cukrzyka. Ile twoim zdaniem wytrzyma?
Weź takiego "pozytywnego" pedofila zamknij w szkole z dziećmi.....nieeee no hallo!! Przecież on dzieci nie krzywdzi!!

I tu się nasuwa myśl: 
-'' Boże czy Ty to widzisz?! Boże czy Ty to kurwaaaa widzisz?!"

Brak mi słów. Jest to chore!! I dla czego nic z tym nie jest robione?!....
Przemyślcie co dla was to oznacza? Co dla waszych dzieci to znaczy?
"Pozytywna pedofilia".

Ps: Tu macie link do "jego" strony. Zobaczcie jak można obejść polskie prawo i w jak banalny sposób można oszukać wszystkich.!!