wtorek

Tatuś...Nenek...super bohater....

tu znajdziecie nas na facebooku
 *
Do napisania tego posta zainspirowała mnie reklama i  zachowanie pielęgniarek. Zacznijmy od początku.
Kiedy trafiłam z KAcperkiem do szpitala, trzymałam biednego, wycieńczonego i śpiącego malucha na rączkach. Tomas był obok i trzymał plecak po czym Pani pielęgniarka widząc że nie mam wolnej ręki powiedziała żebym podpisała dokumenty. Oświadczył jej Tomas że przecież nie mam jak i czy nie może w takim razie podpisać ojciec? Pani wymownie spojrzała raz na Tomka raz na mnie i odpowiedziała że w ostateczności może.
A ja się pytam, dla czego w ostateczności?! Co takiego ojciec nie ma co ma matka?! Dla czego panuje jakaś nie widzialna dyskryminacja ojców?
I tu pewnego dnia włączyłam sobie telewizor, oczywiście zalała mnie fala reklam, ale jedna z nich przykuła moją uwagę szczególnie...Ariel postanowił stwożyć reklamę w której główną rolę będzie odgrywał ojciec.
Tata który sprząta, gotuje, pierze i czesze dziewczynkę w warkoczyka czy tam kłosa. Jak to reklamy, ma ona coś w sobie głupkowatego, ale podoba mi się że pośród debilnych kobiet które przypalają obiad, nie potrafią zrobić prania a podczas okresu śmierdzą lub brudzą wszystko w koło, pojawił się on...super bohater...ojciec ciężko pracujący gdy mamy w domu nie ma.
Wpisując w google.pl wyraz tata, wyskakują mi głównie samochody i obrazki z nimi związane a nie z tatą. No to zmieniam strategię, nadchodzi słowo ojciec....Ojciec Pio, Ojciec chrzestny, Ojciec Mateusz...WTF?!
A gdzieś w oddal,i hen, hen za górami pojawiają się jakieś drobne artykuły o zwykłych, szarych ojcach...
Ojciec-Około 12,700,000 wyników
Tata- Około 154,000,000 wyników z tym że około 80% to samochód.
I dla czego tak jest? Przecież są na świecie ojcowie samotnie wychowywujący dzieci. Dla czego o nich tak mało mówimy? A już nie wspomnę o tym, że jak szukam coś na temat, tata, ojciec, rodziciel to wiele stron jest o tym że tata bije, gwałci, kradnie. No włos się na głowie jeży. Na prawdę jest aż tak źle? Pamiętam czasy kiedy to mój tata, zbierał połowę dzieciarni z osiedla i graliśmy w kosza albo piłkę nożną. I w tedy synowie zabierali swoich ojców. I  zabawa się zaczynała. 
Często kiedy patrzę przez okno z dużego pokoju, to widzę rano przed fontanną kilkoro tatusiów ze swoimi pociechami. Dzieci biegają z uśmiechami na twarzy, piszczą radośnie i najzwyczajniej się bawią. 
Dla czego o tym nigdzie nie jest napisane? Jak ojcowie starają się wychować dzieci. 
Dlaczego mówimy że ojciec wychowując dziecko ma zastąpić matkę? 
Matka, mama to jedno a ojciec to drugie. Po co ma zastąpić? Niech będzie po prostu ojcem, tatą, super bohaterem dla swojego dziecka. 
mama -Około 378,000,000 wyników
matka- Około 26,500,000 wyników
Nadal twierdzę że to jest "cicha" dyskryminacja. Wpisując mama albo matka nie widzę obrazków z pobitymi dziećmi. A przypominam, że ostatnimi czasy w mediach dosyć głośno jest o rodzicielkach mordujących dzieci. Ile czasopism jest na rynku dla tatusiów? A ile dla mam? Może jak by się coś pojawiło, to mężczyźni lepiej byli by przygotowaniu do porodu i startu z niemowlęciem. Zwykłe czasopismo, pisane językiem faceta o tym jak rodzi kobieta i jak przewinąć małego śmierdziela. Ja uważam, że bardzo by się przydało coś takiego.
Fakt jest parę, zaznaczę słowo parę karteczek na samym końcu kobiecych magazynów przeznaczonych dla mężczyzn. I czy to jest fer? Czy naprawdę feministkom o to chodziło? Nikogo oczywiście nie chcę obrażać, ale czy na pewno tak miało być? 
Druga sprawa, że społeczeństwo skazuję zaraz taką matkę, której nie ma przy ojcu - samotnie wychowywujący dziecko tata.  Bo w takim przypadku ojciec zaczyna być super bohaterem. Jak sobie poradzi? Ale z niej ku***a, suka, szmata, jak ona mogła , porzucić tak wspaniałego mężczyznę i jeszcze dzieci mu zostawiła!!?? A zapominamy że mama może zmarła? Może coś się poważnego stało, że posunęła się do takiego czynu? Nie oceniajmy od razu.
A jak matka zostaje porzucona przez ojca - no fajnie weź się w garść, jak ty wyglądasz, dzieci patrzą. I na tym koniec.
Popatrzcie jak jest na wywiadówkach, zebraniach czy ogólnie w szkole. Kiedy przychodzi tata, naglę nauczyciel, dyrektor czy inny tam rektor nabiera wody w usta i nic nie mówi, ale kiedy przychodzi mama naglę z tej wody robi się potop. Albo wielokrotnie słyszany tekst, że lepiej aby przyszła mama. Bo niby dla czego lepiej? Mama mądrzejsza od taty? Tata nie zrozumie? No co jest, ludzie?!
Ale powracając do tematu, jeżeli same tatusiom nie ułatwimy sprawy to oni wcale łatwiej mieć nie będą. I ochoczo z pomocą nie przyjdą bo nie będą wiedzieli jak, jeśli ciągle są od obowiązków domowych i życia rodzinnego odsuwani. Dzieci potrzebują mieć ojca i umożliwiajmy im to. I dzieciom i tatusiom. 
A oto fragment z bloga, ojca wychowującego syna. Całkiem niedawno ich spotkałam na facebooku i wieżcie mi pozostanę im wierna.
Ktoś nagle postanowił obejrzeć mieszkanie.
Trzeba było posprzątać.
- Jesteś potworem - mówi King Kong do Mamy - jak zaczynasz sprzątać to nie możesz skończyć.

Dziś przyszła pani i pan, oglądali. Nie zwracali specjalnej uwagi na King Konga, który prowadził swoją prezentację:

- Ściany brudne. Łóżko w katastrofalnym stanie. Mieszkać się tu nie da...

A przecież jeszcze niedawno chciał się przeprowadzić.
 
http://ojcieckarmiacy.blox.pl/html 




Ojciec (tato, tata) –mężczyzna, który znajduje się w relacji pokrewieństwa z dzieckiem. Pokrewieństwo to może być oparte na tym, że uczestniczy on w wychowaniu dziecka lub że je począł; jest to jedna z podstawowych relacji w rodzinie. Antropologia uznaje ojcostwo społeczne (pater) i ojcostwo genetyczne (genitor).
W prawie rodzinnym ojciec jest wstępnym krewnym pierwszego stopnia w linii prostej, od którego dziecko pochodzi bezpośrednio. W genealogii ojca z dzieckiem łączy filiacja, a z matką dziecka koicja. 
W języku mówionym ojcem nazywa się czasem także teścia. Ojciec wychowujący dzieci z poprzedniego małżeństwa swojej żony to ojczym.