wtorek

Nie płacz nad rozlanym mlekiem...

*

Mleko.
Temat rzeka. Ma wiele miłośników, ale i przeciwników mu nie braknie.
Zdrowe? Niezdrowe? Dawać? Nie dawać?
Na te i inne pytania postaram się wam odpowiedzieć w tym poście.
Pamiętajcie jednak, że lekarzem nie jestem a swoją wiedzę zdobyłam w szkole gastronomicznej,
ze starych świetnych książek, z własnego doświadczenia i z wiedzy babcinej.




Warto wspomnieć, że jesteśmy jedynymi ssakami na świecie, którzy piją mleko przez niemalże całe swoje życie i to pochodzące od innego ssaka.
Co świadczy o wartości mleka? I czym "ono"jest?

O wartości odżywczej mleka decyduje jego skład chemiczny. Zawiera w zasadzie wszystkie składniki pokarmowe, potrzebne do życia i rozwoju organizmu. Mleko jest roztworem wodnym białek, cukrów, składników mineralnych, witamin i tłuszczu. Wzajemny ilościowy stosunek tych składników jest taki, że możemy przez pewien czas stanowić jedyne pożywienie małego człowieka.
Podstawowym składnikiem mleka jest białko, zwane kazeiną. Jest ono pełnowartościowe, co oznacza, że zawiera wszystkie składniki (aminokwasy) potrzebne do budowy tkanek, naszego organizmu. Stanowi nie tylko zasadniczy budulec każdej komórki, ale i odpowiada za naszą odporność, czerwone ciała krwi, enzymy, hormony itp. Przy niedoborze białka wzrost i rozwój człowieka zostają zahamowane, a odbudowa zużytych tkanek i tworzenie ciał odpornościowych staje się utrudnione.Kości stają się słabe, kruche, ulegają najczęściej zniekształceniu, co przy jednoczesnym braku witaminy D prowadzi do krzywicy. Również uzębienie może ulegać w tych przypadkach niekorzystnym zmianom.
Wapń jest głównym składnikiem kości i zębów i dlatego tak ważne jest, aby dzieci i młodzież w codziennym żywieniu otrzymywały mleko. Poza wapnem i fosforem mleko zawiera również sód i magnez. Dzięki zawartości i przewadze wymienionych wyżej składników mleko ma właściwości odkwaszające. Zasadotwórcze działanie mleka uzasadnia konieczność podawania go do pieczywa, kasz, a gdy na obiad przygotowujemy potrawy z mięsa, należy przy tym samym posiłku podać mleko w postaci, np.mlecznego kisielu, galaretki z mleka lub cocktailów mleczno-owocowych.
Jedynym węglowodanem w mleku jest cukier mleczny, czyli laktoza. Sprzyja ona rozwojowi fermentacji mlekowej. Powstały kwas hamuje nadmierny rozwój bakterii gnilnych, co ma wpływ na prawidłowy skład flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym.
Ostatnimi czasy wzrósł procent ludzi z nietolerancją laktozy. 
Laktoza nie ulega rozkładowi  i nie przemienia się w glukozę przez brak wystarczającej ilości laktazy, czyli enzymu, który jest odpowiedzialny za rozkład cukru mlecznego. Pozostaje ona w stopniu nienaruszonym i wciąga w siebie dużą ilość wody. Efektem końcowym tego jest biegunka, ból brzucha, odwodnienie, złe samopoczucie itp.
Niestety ja i mój syn należymy do grona tych osób. Jak walczymy z tym "schorzeniem" ?
Na szczęście nie mamy alergii w takim stopniu, że w trybie natychmiastowym odstawiamy produkty mleczne.
Jedynie raz na jakiś czas robimy przerwy. Stopniowo ograniczmy mleko i produkty pochodzenia mlecznego i kiedy brzuszki i organizm nam się uspokoi, z powrotem wracamy do sera, mleka i jogurtów.
Tak kazała nam zrobić pediatra, lekarz i alergolog. Póki co działa i objawy ustępują.

https://www.facebook.com/JustynaJakubczykWydawnictwoOmnibus?fref=ts

Naczelną zasadą racjonalnego żywienia jest wprowadzenie do jadłospisów jak największej różnorodności produktów spożywczych. Jest ona jednak zależna od wieku, płci, rodzaju pracy i stanu fizjologicznego organizmu człowieka. Spożycie mleka u dorosłego wynosi ok.1.5 szklanki niezależnie od innych przetworów mlecznych, zaś u dzieci jest większe i wynosi ok. 2 szklanki.  Jest to uzasadnione ciągłym zapotrzebowaniem na składniki odżywcze, zwłaszcza wapnia i pełnowartościowego białka.
U dorosłych wymienione składniki są potrzebne tylko do odbudowy zużytych tkanek.
Błędem jest utrzymujące się w naszym społeczeństwie przekonanie, że tylko białko mięsa jest najbardziej wartościowym jego źródłem. Wyeliminowanie mleka i jego przetworów prowadzi do zakwaszenia organizmu, co jest w skutkach niebezpieczne dla zdrowia.

Na rynku polskim możemy kupić mleko:
* UHT,
*świeże w butelce pasteryzowane,
*lekkostrawne,
* pochodzenia roślinnego.

Mleko UHT, niechętnie kupowane i uznawane za złe.
Jest ono pasteryzowane w temperaturze 355 stopni C. Takie mleko traci swoje witaminy, jedynie wapń jest w stanie wytrzymać tak wysoką temperaturę. Dzięki wysokiej pasteryzacji zyskuje więcej dni w swojej dacie przydatności do spożycia.  Aż takie złe nie jest, ale pozbawione swoich wartości odżywczych.

Mleko świeże jest pasteryzowane w temperaturze ponad 70 stopni C. Ma krótką przydatność do spożycia, ale nie jest pozbawione wartości odżywczych.

Mleko lekkostrawne zostało wyprodukowane dla osób z nietolerancją laktozy. Ma ono obniżoną jej wartość, przez co organizm jest w stanie przyswoić jej ilość.

Mleko pochodzenia roślinnego to mleko kokosowe, sojowe, migdałowe itp.

A czy wiesz jak gotować mleko? 

Przyznać się, kto z was nie przypalił mleka? Niby takie proste, a jednak trudności stwarza. 
Do gotowania mleka warto przeznaczyć jeden garnek i nie używać go już do innych potraw. Niewskazane jest przetrzymywanie mleka w pojemnikach z tworzyw sztucznych, które w bezpośrednim zetknięciu z artykułami spożywczymi tworzą związki chemiczne szkodliwe dla zdrowia. 
Przed gotowaniem naczynie  opłucz zimną wodą. Na dno można również wlać odrobinę wody, zapobiegnie kipieniu, przywieraniu i spaleniu. Ponadto, gdy mleko zacznie się gotować, puka lekko w dno naczynia i w ten sposób przypomina, że zaczyna się gotować. 

Mleko będące w sprzedaży jest zawsze pasteryzowane. Wprawdzie podczas pasteryzacji ginie znaczna część drobnoustrojów, należy jednak wziąć pod uwagę możliwość wtórnej infekcji. Dlatego należy przyjąć zasadę ponownego gotowania przed spożyciem i przechowywania w chłodnym miejscu pod przykryciem. 

A teraz zapraszam do obejrzenia fotografii na których autor zainspirował się mlekiem. I w sztuce mleko lubi być wykorzystywane. Link tu.